KRAJOBRAZ ANIMALISTYCZNY
WOJNA PRZECIWKO CZŁOWIEKOWI
PORTRET Z WYOBRAŹNI
REMINISCENCJE
EPITAFIA
RODZINA
MATKA ZIEMIA
NARODZINY ZIEMI
ROZMYŚLANIA
SŁUPY
KROCZĄCE ZNAKI
SACRUM
SZTANDARY
KOLAŻE
REMINISCENCJE
1977-1984
/Myślę, że sztuka ma wiele do zrobienia. Myślę, że człowiek i świat nie musi cierpieć. My tylko musimy uświadomić sobie moc życiowej przemiany, znalezienia głębszej odpowiedzialności za naszą rzeczywistość. Sztuka przekazuje, a nawet ucieleśnia to, do czego dociera jedynie myśl lub jedyni intuicja./
Reminiscencje, 56×67 cm, 1978/1982 r.
[…] Oglądając dziesiątki tych sylwetowych śladów po człowieku trudno oprzeć się wrażeniu, że pomysły dla swoich przedstawień artysta musiał czerpać z tradycji malarstwa sakralnego i współczesnymi środkami malarskimi nawiązuje do formy i nastroju dawnej ikony. Ale gdy wyczerpały się wszystkie formy tradycyjnej sztuki, artysta sięga po element rewolucyjny – maluje energię. Można by rzec, że wszelka wielka sztuka jest emanacją energii, przekazem energii. Tylko, że u Musiałowicza ta energia staje się programowo spontaniczna i dlatego łatwiej dostrzegalna. Jest to element niezmiernie istotny ze względów interpretacyjnych. Kiedy bowiem nie potrafimy odcyfrować sztuki Musiałowicza poprzez tradycyjne formy, na co zwrócił uwagę filozof Henryk Skolimowski, wtedy musimy stanąć wobec sztuki w milczeniu i pozwolić jej oddziaływać na głębszym poziomie, na poziomie energii Stąd tytuł wystawy w Chicago, wiekuista energia, będący trawestacją słynnej sentencji Williama Blake’a, że energia jest nieskończonym zachwyceniem (energy is eternal delight).[…].
Małgorzata Okońska, Nowy Dziennik “Musiałowicz w towarzystwie sztuki Chicago”, Nowy Jork, 1995r.













